Co czuje niewidomy psiak, który nie wie gdzie iść, nic nie widzi, słyszy tylko przejeżdzające wokół auta, jest narażony z każdej strony na niebezpieczeństwo, a nie wie jak ma się bronic??
Możecie sobie wyobrazić?
Co czuje pies, wyrzucony ze swojej bezpiecznej przystani, z domu, skazany na samotną wędrówkę nie wiadomo gdzie?
Co czuje pies, który nagle traci wszystko co miał??
Mimo iż mamy całą masę zwierzaków pod opieką i psów w hotelach, nie umieliśmy skazać tego biednego, niewidomego psa na brutalną rzeczywistość schroniska, bo tam miał trafić.
Zabraliśmy Go z ulicy do hotelu Centrum Pracy z Psem „Songo”. Jest spokojny, przyjacielski do ludzi, ale brudny i śmierdzący, widać musiał sie długo błąkać.
Nasz Misiu już na szczęście bezpieczny. Bardzo prosimy jednak Państwa o pomoc finansową w utrzymaniu Miska. Każda złotówka na wagę złota.


Konto do wpłat:
Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt OTOZ „ANIMALS” Inspektorat w Lublińcu
ul. Cebulskiego 6/26
42-700 Lubliniec
nr konta 35 8457 0008 2006 0081 7813 0001
paypal: otoz.animals@interia.pl z tytułem wpłaty: MISIU 

Misiu ma swoją zbiórkę, by mógł spokojnie dożyć starości:
https://pomagam.pl/niewidomymisiu

Biedak musiał naprawdę masę przejść, ma krzywą miednicę, wskutek najprawdopodniej jakiegoś potężnego uderzenia, co widać gołym okiem jak chodzi, wypadające prącie, stan zapalny rogówki i uszkodzenia, też najprawdopodobniej wskutek urazu mechanicznego, zaćmę, ma przepisane maści, dostał antybiotyk i najlepiej gdyby znalazł się jakiś DT, bo leki do oczu powinien mieć podawane najlepiej 4 razy dziennie …

Do opłacenia hotelu brakuje nam 320 zł co miesiąc, dlatego tak ważne są jakiekolwiek wpłaty i deklaracje – 10zl, 20zl, 30zl, 50zl to naprawdę dużo znaczy, nie wyobrażamy sobie, żeby teraz taki pies trafił do schroniska, niestety wyadoptować starego, niewidomego psiaka jest bardzo trudno.
Pomóżcie Nam, każdy może cos zrobic – udostepnić, wpłacic datek, poszukać domu..
RAZEM MOŻEMY WIĘCEJ