Kolejna interwencja, sprawdzamy mieszkanie kiedyś już kontrolowane, mała sunia trochę wychudzona, obietnice właścicielki że zrobią wszystko,bo kochają psa. Wróciliśmy, dostajemy list z prośba o pomoc suni,nic się nie zmieniło, jest gorzej. Pukamy, otwierają się drzwi, na dzień dobry powala nas smród, fetor, prosimy o pokazanie psa, piesek wychodzi, tragedia, smród roznosi się po całym korytarzu. Potężny guz przy odbycie, kołtun na kołtunie, fetor nie do wytrzymania, wzywamy Policję, bezdyskusyjnie odbieramy psa, patrze prawie ze łzami w oczach jak pies stara się wypróżnić, co chwile próbuje i nic. Widać że bardzo cierpi ,Policja zostaje My zabieramy psa na obdukcje, usg wykazuje wszędzie kał, po prostu pies jest nim zapełniony, stara się wydalić , nie może. RTG wykazuje- guz. Przy goleniu kołtunów, ,odkrywamy w guzie gniazdo pcheł które drążą biedną psinę, po chwili nas też. Dezynfekcja nas nie ominie:). Podejmujemy decyzje o operacji. Teraz piesek jest wypielęgnowany, zadbany, odżył i jest gotów do adopcji. Czeka na swoje miejsce na ziemi. 

Pomóż nam opłacić hotel dla Perełki
Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt OTOZ „ANIMALS”
Inspektorat w Lublińcu
nr konta 35 8457 0008 2006 0081 7813 0001
paypal: otoz.animals@interia.pl
z tytułem wpłaty: Perełka